O co tu chodzi?

W muzeum zabawka staje się eksponatem. Zostaje zmierzona, opisana, zbadana w kontekście historycznym. W księgach inwentarzowych nie ma ocen, czy opinii. Nie ma też miejsca na wylewne wspomnienia czy emocje. A przecież nawet najbrzydsza zabawka może stać się dziś czymś w rodzaju kotwicy czasu, wehikułu, który przeniesie zwiedzającego do czasów jego dzieciństwa. To są wartości przedmiotów, których nie da się pokazać, zmierzyć, sklasyfikować. Wystawa polskich zabawek z epoki PRL ma przywołać takie emocje, wspomnienia, wzruszenia...chcemy je zebrać i pokazać tu - w wirtualnej sali wystawy Made in Poland - zabawki z polskich spółdzielni zabawkarskich.

Oglądaj, wspominaj i pisz...buduj bloga razem z Klocki Hocki

Kuchenka - wzór zatwierdzony





Zabawka produkowna od 1965 r. przez Częstochowskie Zakłady Zabawkarskie. W czasach PRL wszystkie zabawki, przed wprowadzeniem na rynek musiały być "komisyjnie zatwierdzone". Trudno teraz oceniać, czy chodziło o kontrolę norm jakosci, czy słusznosci ideologicznej;). Prototypy zabawek przedstawiano do akceptacji różnym instytucjom, którego tego wymagały, np.: Ministerstwu Handlu Wewnętrznego, czy Krajowemu Związkowi Spółdzielni Zabawkarskich. Pierwowzór kuchenki, która potem trafiła do masowej produkcji, to kolejna perełka kolekcjonerska w naszych zbiorach.










zdjęcie: Monika Cybulska

3 komentarze:

  1. Za moich czasów już były plastikowe. Moja ulubioną zabawką był sklep warzywniczy. Przez całe dzieciństwo marzyłam, że będe pracować w warzywniaku. Nic dziwnego: wśród plastikowych owoców były banany, pomarańcze, a w sklepach jakoś nie bardzo

    OdpowiedzUsuń
  2. Hi, hi;) powiedz mi czym się bawiłeś, a zgadnę z jakiego jesteś rocznika! Na pewno lata 70.;)
    Prezentacja plastikowej kuchenki przewidziana w kolejnych postach. Będzie można porównać...

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny blog. Eksponaty rewelacyjne. Gdy będę kiedyś w Kielcach - muszę wpaść do Muzeum Zabawek :)
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń