O co tu chodzi?

W muzeum zabawka staje się eksponatem. Zostaje zmierzona, opisana, zbadana w kontekście historycznym. W księgach inwentarzowych nie ma ocen, czy opinii. Nie ma też miejsca na wylewne wspomnienia czy emocje. A przecież nawet najbrzydsza zabawka może stać się dziś czymś w rodzaju kotwicy czasu, wehikułu, który przeniesie zwiedzającego do czasów jego dzieciństwa. To są wartości przedmiotów, których nie da się pokazać, zmierzyć, sklasyfikować. Wystawa polskich zabawek z epoki PRL ma przywołać takie emocje, wspomnienia, wzruszenia...chcemy je zebrać i pokazać tu - w wirtualnej sali wystawy Made in Poland - zabawki z polskich spółdzielni zabawkarskich.

Oglądaj, wspominaj i pisz...buduj bloga razem z Klocki Hocki

Z radością donoszę...

...że moda na zabawki PRL wciąż trwa! A wiemy to nie tylko ze swojego podwórka, ale też śledząc uważnie rozmaite inicjatywy związane z tym tematem, a podejmowane przez szereg instytucji w Polsce. Tylko w tym roku aż trzy muzea wypożyczały od nas peerelowskie artefakty, aby przybliżyć współczesnym dzieciom, czym bawili i fascynowali się ich rodzice, babcie i dziadkowie. I tak w: Muzeum Górnosląskim w Bytomiu mogliśmy przeżyć sentymentalną podróż do czasów gdy na szklanych ekranach królował Reksio, Rumcajs i Makowa Panienka, a wieczory umilały naścienne pokazy bajek z celuloidowych taśm. Jak kręcą nas zabawki, nawet jeśli już są pokrytymi kurzem eksponatami można doświadczyć w Muzeum Narodowym Rolnictwa i Przemysłu Rolno-Spożywczego w Szreniawie. Na kolejnej wystawie, powstałej z naszych zbiorów w Muzeum Ceramiki w Bolesławcu dzisiejsi dorośli z pewnością odnajdą choć cząstkę swoich wspomnień z lat dzieciństwa.
W związku z tym, że jeszcze do niedawna zabawki made in PRL były raczej tematem niszowym, jako opiekunów największej w Polsce kolekcji zabawek produkowanych w polskich spółdzielniach zabawkarskich, cieszy nas ogromnie coraz większe grono zainteresowanych. Bardzo cenna wydaje się inicjatywa prywatnego kolekcjonera z Gdańska, pana Wojciecha Szymańskiego, który niedawno powiadomił mnie, że "wziął wreszcie sprawy w swoje ręcę" i wkrótce z małżonką otwiera w rodzinnym mieście Galerię Starych Zabawek. Ze wcześniejszych rozmów z panem Wojciechem wiem, że posiada zbiór zabawek, jakiego nie powstydziłoby się żadne muzeum, a konikiem kolekcjonera są zabawki metalowe, których najwięcej było w Polsce w pierwszych dwóch dziesięcioleciach po II wojnie światowej.

I jeszcze jedno wydarzenie, tym razem wprowadzające nasze zabawki nie do sterylnych pomieszczeń muzealnych, a na wielkie ekrany czyniąc z nich element popkultury. Niebawem będzie miała miejsce premiera filmu pokazującego jak zabawki i zabawy kształtowały światopogląd współczesnej elity kulturalno-społecznej. Do produkcji filmu "Toys" wypożyczono kilkanaście naszych obiektów. Można je obecnie obejrzeć na stałej wystawie poświęconej zabawkom z polskich spółdzielni zabawkarskich i miniwystawie z cyklu Ciekawostka miesiąca (lipiec-sierpień) umiejscowionej w muzealnym holu.

A tu zajawka do wspomnianej produkcji:

"Toys" from Culture.pl on Vimeo.

2 komentarze:

  1. filmu już nie mogę się doczekać:) A stronkę tego pana co to w Gdansku otwiera Galerie przejrzałam i dojrzałam, ze tam nie tylko PRL na obrazkach, ale i całkiem stare antyki niemieckiej Minervy:)

    OdpowiedzUsuń